- Tak, widzę - odrzekł cicho. - Cały czas ją widzę.

wszystkich, których posłał za kratki. Większość z nich po wyjściu z pudła uciekałaby, gdzie
najwyżej filiżanka. Za ladą nie było nikogo. Zgodnie z poleceniem na metalowej tabliczce na
Bentz wpatrywał się w długie lustro za barem, w którym odbijał się niemal cały lokal.
saloniku, włączam telewizor. Pożar samochodu w Marina del Rey powinien już trafić do
potrącając komputer. Ekran zamigotał i pojawiło się na nim zdjęcie leżącego na biurku, martwego Josha Bandeaux. - Po co ktoś miałby próbować go zabić dwa razy? - Może to samobójstwo. Tak, wiem, wiem, nie wierzę, że Josh Bandeaux chciał popełnić samobójstwo, ale załóżmy, że tak, i zobaczmy, dokąd nas to doprowadzi - tylko teoretycznie. Może biedny Josh cierpiał na depresję, a wino i GHB działały zbyt wolno, więc chwycił za nóż. - I pociął się? Rany, od których zginął, zostały zrobione innym narzędziem, nożem chirurgicznym lub myśliwskim. - Reed nie kupował tej teorii. - Którego nie znaleźliśmy. - Przygryzła dolną wargę, studiując raport. - No i GHB. Czy to pasuje nam do układanki? - Nie. - Potrząsnęła głową i popatrzyła na ekran. - Nic nie pasuje. Jeśli został zamordowany, dlaczego morderca, który poświęcił czas, żeby upozorować samobójstwo, zostawił kieliszki, butelki, ślady po winie? - To może świadczyć albo o głupocie - odezwał się Reed - albo o bezczelności morderczyni, która gra nam teraz na nosie zadowolona, że się tak łatwo wywinęła. - Morderczyni? - powtórzyła Morrisette. - Na przykład pani Bandeaux? - Niewątpliwie jest na liście podejrzanych. - Razem z połową mieszkańców Savannah. Wygląda na to, że każdy, kto znał Bandeaux, miał z nim na pieńku - mruknęła. - Josh Bandyta był powszechnie znany. Reed nie mógł się nie zgodzić. Morrisette miała rację; byli jeszcze inni podejrzani, których trzeba zbadać. Ale mimo to wina Caitlyn Bandeaux wydawała mu się coraz bardziej oczywista. Przeczytał kopię pozwu Josha oskarżającego żonę o spowodowanie śmierci dziecka. Ohydna sprawa. Bandeaux oskarżał Caitlyn o zaniedbanie i brak odpowiedzialności. Sąsiedzi widzieli, jak wielokrotnie przychodziła do Josha; nawet pokojówka, która znalazła ciało, przysięga, że Caitlyn była regularnym gościem w jego domu. Chociaż wiedziała, że Bandeaux miał przyjaciółkę. - Czy znaleziono już Naomi Crisman? - Jeszcze nie. Jeden ze znajomych Josha mówi, że nie ma jej w kraju. Pewnie nie wie nawet o jego śmierci. - A co z wiadomościami na sekretarce i z pocztą elektroniczną? - Albo nie było żadnych wiadomości, albo zostały skasowane. - A poczta? - Wciąż szukamy, przeszukujemy także śmieci. Do tej pory wiele nie znaleźliśmy. Tylko guzik na podłodze koło biurka. Wygląda jak guzik od koszuli Bandeaux. - Urwany? - Nie, odcięty. Nitka jest równo przycięta, a nie poszarpana. Ktoś celowo go odciął i musiał to zrobić tamtej nocy. Niemożliwe, żeby Josh włożył koszulę bez guzika. - Po co ktoś miałby ucinać guzik? - Może nie udało mu się wcelować w żyłę. - A może nie - powiedział Reed, tknięty nagłą myślą. - Może ten, kto to zrobił, chciał coś wyrazić. - Na przykład? Hej, Josh, lepiej by ci było ze spinkami do mankietu? - Nie, raczej: Hej, Josh, zobacz, co mogę z tobą zrobić.
Oczywiście były różne hipotezy. Jedni sądzili, że siedzi, że trafił za kratki za inne
– Farfalle.
zadowolona, że sprowokowała go do skoku? A może tonie, bo zaplątała się w wodorosty, i
z trudem załapałby się na najwyżej dwie gwiazdki, ale Bentzowi to nie przeszkadzało. Na
– To żart, tak?
W jej głowie eksplodował ból, niemal straciła przytomność, ale usiłowała zachować
Idealny moment, by zabrać gdzieś Bentza na kolację i poinformować go, że zostanie ojcem.
potem. Nie poddawaj się. Nie daj jej uciec. To twoja szansa!
Nic!


payday loans online same daywarsztaty pracy z ciałem

Flic wolno skinęła głową.

Niewykluczone, że teraz go obserwuje i rozkoszuje się tym, co spowodowała.
Córka Tally, Melody, jest rówieśnicą Kristi. Kontaktowałem się także z Fortuną Esperanzo,
jego odznaka wywołała odpowiednie wrażenie. Nerwowo bawiąc się monetami w kieszeni,

Sińce na szyi i inne ślady sugerowały, że ją zaatakowano.

- Flic, bądź łaskawa uprzedzać mnie, że mamy gości.
musi. W każdym razie, jeszcze nie teraz.
był bardzo z siebie zadowolony.

Zginęły. Zostały zamordowane. I taki sam los spotka ciebie, jeśli zaraz czegoś nie

To Chloe zapukała w piątek nad ranem do sypialni matki i
zniknęły i jego niewielkie dochody opiekuna zbiorów
54